Proszę czekać, ładuję...

 

WszystkieSkąd wiedzieć, że Twoja położna środowiskowa jest do D...y - Położna Mamą

Marzec 16, 2017by Ania24

Na wstępie dwa słowa wyjaśnienia dlaczego w ogóle pisze na ten temat. W ostatnim czasie spotkałam się z takim olewactwem i kombinowaniem położnych środowiskowych, że jest to niebezpieczne dla pacjenta i hańbi mój zawód, który naprawdę lubię.
Zacznijmy od tego, że każda ciężarna ma prawo do wizyt położnej środowiskowej w domu! od 21 tygodnia raz w tygodniu, a od 32 tygodnia 2 razy w tygodniu. Forma zajęć grupowych też jest dopuszczalna, ale jeżeli przyszła mama woli zajęcia indywidualne w swoim zaciszu ze względu na stan zdrowia położna musi to uszanować i PRZYJŚĆ. – Jeśli Cię zbywa, że do domu ona akurat nie przychodzi w czasie ciąży – ZMIEŃ POŁOŻNĄ
Po porodzie – oooo i tu się zaczyna moja lista- położna środowiskowa ma obowiązek odwiedzić Cię MINIMUM- POWTARZAM MINIMUM 4 RAZY- maxymalnie 6. Karygodne jest przychodzenie raz i branie podpisu za całą resztę. Czasami mówią, że oczywiście jak coś będzie trzeba to proszę dzwonić. Dziwnie jednak telefon później nie odpowiada, albo rada udzielana jest przez komórkę zamiast na wizycie.
Nawet jeśli wydaje Ci się, że na pierwszej wizycie zadałaś wszystkie pytania, to gwarantuję Ci, że na następne 5 znajdziesz taką samą liczbę nowych pytań. Jeśli Twoja położna za pierwszym razem bierze wszysTkie podpisy- ZMIEŃ POŁOŻNĄ
A kiedy w ogóle powinna odbyć się pierwsze spotkanie? 48 godzin od Twojego zawiadomienia! Nie, nie za tydzień, nie za dwa jak pasuje środowiskowej- 48 godzin! No chyba, że zgadzasz się na późniejszy termin. Jeśli Pańcia mówi Ci, że w tym tygodniu już nie ma czasu- ZMIEŃ POŁOŻNĄ
Jak powinna wyglądać wizyta?
Po pierwsze trzeba obejrzeć Ciebie- zbadać piersi, obejrzeć rany poporodowe- jeśli tego nie ma – ZMIEŃ POŁOŻNĄ
Po drugie trzeba obejrzeć dziecko. BEZ UBRAŃ. Zważyć. BEZ UBRAŃ. Określić przyrosty dobowe, żeby wiedzieć czy dobrze przybiera na wadze. Spotkałam się ostatnio z sytuacją, że pojechałam na poradę laktacyjną, gdzie dzień wcześniej była Pani środowiskowa( położną jej nie nazwę). Pani środowiskowa zważyła dziecko i powiedziała, że  przybrało od ostatniego razu i wszystko jest ok. Ale to, że na dobę przybierało 10 g( przy normie 26-31!) i było odwodnione i w złym stanie to już nic. Ale skoro Pani powiedziała, że przybrało to przybrało. Szkoda tylko, że o wiele za mało. Moja porada na tym się zakończyła. Na tamten moment za późno było na stymulacje laktacji czy inne zalecenia- dziecko natychmiast skierowałam do szpitala.
Tak więc jeśli położna nie policzy przy tobie przyrostu wagi na dobę- ZMIEŃ POŁOŻNĄ
Jeśli położna nie zważy dziecka- ZMIEŃ POŁOŻNĄ
Jeśli położna zważy dziecko, ale w ubraniu- ZMIEŃ POŁOŻNĄ
Wszystko to trwa w czasie- badanie matki, badanie dziecka, waga, sprawdzenie jak karmisz, jak maluch się przystawia, odpowiedź na Twoje pytania. Chcąc nie chcąc taka wizyta nie może trwać 15 minut. To jest minimum godzina! Godzina intensywnej rozmowy i sprawdzenia wszystkiego. Jeśli położna wejdzie i nawet nie zdejmie kurtki – ZMIEŃ POŁOŻNĄ.
No i aktualna wiedza pań środowiskowych. Spytajcie je kiedy ostatni raz były na jakiejś konferencji naukowej, w najlepszym przypadku czy prenumerują jakieś czasopismo medyczne. Zalecenia się zmieniają co rusz. Jeśli ktoś nie aktualizuje swojej wiedzy powtarza pacjentkom coś co już nie jest zgodne z aktualnymi zarządzeniami. Kto na tym cierpi? Odpowiedz sobie sama. Jeśli Twoja położna nie dokształca się – ZMIEŃ POŁOŻNĄ
Nie pracuję w środowisku, nie rozliczam się z NFZ- dlatego nie myślcie, że bluzgam tu żeby wytępić konkurencję. Jestem poza tym i nie w tym jest mój cel. Nie nawidzę tylko jak ktoś korzystając z niewiedzy matek próbuje się dorobić. Szybko i bez pracy.
A rzecz toczy się o zdrowie dziecka, o spokój mamy. Gdybym nie przyszła wtedy do odwodnionego dziecka, to kiedy mama wylądowała by z nim w szpitalu? Jak zacząłby tracić przytomność? Przecież dzień wcześniej była pani środowiskowa i zapewniała, że wszystko jest ok. To dlaczego matka miała nie zaufać specjaliście?
Bo do niej akurat specjalista nie przyszedł. Przyszła Pani, żeby odpykać wizytę
P.s. Jeśli Twoja położna nie łapie się na powyższą listę- ale czujesz, że nie nadajecie na tych samych falach- ZMIEŃ POŁOŻNĄ
 


Proszę Cię o przeczytanie tej informacji zanim klikniesz „Akceptuję” lub zamkniesz to okno. Pragnę poinformować Cię, że Zgodnie z art. 13 ust. 1−2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.04.2016 (tzw. RODO), zapewniamy bezpieczeństwo danym, które są przetwarzane w ramach działania naszej strony. Proszę Cię o zapoznanie się z Polityką Prywatności naszej firmy. Klikając „Akceptuję” lub zamykając okno, zgadzasz się na warunki przetwarzania swoich danych osobowych wyrażone w Polityce Prywatności.

Ania

24 komentarzy

  • Karolina

    Marzec 16, 2017 o 2:24 pm

    Ciekawy artykuł. Szkoda, że nie było podobnego jak ja byłam w ciąży, bo wychodzi na to, że powinnam zmienić położną.W trakcie ciąży nie była ani razu, po porodzie chyba 4 lub 5. Wizyty ekspresowe max 15 min.Mnie nigdy nie zbadała, a miałam cesarkę.Przyrostów wagi nigdy nie liczyła.Ehh można by tak wyliczać.Pozdrawiam Pani Aniu 🙂

    Odpowiedź

    • Ania

      Marzec 16, 2017 o 4:12 pm

      Pani Karlino, nie jest Pani jedyna ,,oszukana”

      Odpowiedź

    • Połozna rodzinna

      Marzec 16, 2017 o 6:01 pm

      Wg standardów opieki to Pani ginekolog powinien wskazac mozliwosc wybrania już w ciazy połzonej rodzinnej, powinien poinformowac o mozliwosci uczestnictwa w bezpłaten edukacji przedporodowej – trzeba było swaidomie wybrac dla siebie połzoną – 🙁 przykre to co PAni pisze ale wielka szkoda ze nie zadbała Pani o wybór wąłsciwej osoby i ze PAni ginekolog zaniedbał obowaizujaca ustawę http://poloznasrodowiskowa.pl/o-poloznej/wybor-poloznej-rodzinnej/

      Odpowiedź

      • Kamila

        Marzec 17, 2017 o 10:30 am

        Jak to dobrze, że wytknęła Pani wady pacjentce. No cóż, bo generalnie jest mało złych położnych (może są tylko dobre?), a to, że akurat pacjentka natrafiła na taką, która jest opisywana w artykule Pani Anny (też bardzo złej kobiety) jest winą… samej pacjentki. No i lekarza ginekologa. No i złej konfiguracji gwiazd. Generalnie to przypływy i odpływy też są winne. No, ale nie położna. Położne generalnie są wszystkie wspaniałe. Tylko muszą pracować z rozwydrzonymi i niekompetentnymi pacjentkami, czyż nie?
        Dla mnie, jako potencjalnej pacjentki, jasne jest, że skoro jest mi przydzielana położna, która ma być specjalistą i ma się mną opiekować, to nie muszę robić dochodzenia/śledztwa co do jej kompetencji, aby później nie być oskarżoną o “brak świadomego wyboru”.
        Dla kobiet, szczególnie w pierwszej ciąży, nie wszystko jest jasne – że muszą zrobić śledztwo w sprawie jakości opieki lekarza prywatnie i na NFZ, że trzeba przeprowadzić analizę opinii opieki w danym szpitalu, a także o konieczności weryfikacji kompetencji położnej. I tysiąca innych spraw związanych z opieką przed-, po- i porodową.
        Może artykuł Pani Anny nie był rzeczowy, może nie był całkowicie zgodny z prawdą (ja nie czytałam standardów, więc ostatecznie nie wiem, czy położna ma, czy nie ma przychodzić do domu pacjentki). Ale nakreślił mi pewne sprawy, o których ja nie miałam zielonego pojęcia. I wyczulił mnie na pewne sprawy. Osobiście, będąc w ciąży, gdybym zauważyła któryś z punktów artykułu w swoim przypadku – nie rzuciłabym się z podejrzeniami na swoja położną. Nie zmieniłabym jej z miejsca, bo któregoś z punktu w artykule nie wykona. ALE z pewnością wiele rzeczy bym przemyślała i zaczęłabym doczytywać sama, by wiedzieć, co mi się należy, a czego nie. Co jest oznaką profesjonalizmu, a co niekompetencji.

        Odpowiedź

  • Ela

    Marzec 16, 2017 o 5:32 pm

    Jako położna powinna pani znać również ten przepis że położna nie ma obowiązku wykonywać edukacji w domu pacjentki chyba ze pacjentka ma zalecenie leżeć w czasie ciąży i nie może chodzić. Położne wynajmują swoje gabinety po to żeby kobiety mogły korzystać z edukacji przedporodowej w gabinecie oraz wizyt profilaktycznych które są wykonywane w tym gabinecie .Proszę nie wprowadzać w błąd kobiet że położna ma obowiązek przyjechać do domu na wizytę edukacyjną bo takiego obowiązku nie ma. Jest to zawarte w rozporządzeniu MZ którgo chyba pani nie przeczytała

    Odpowiedź

  • Połozna rodzinna

    Marzec 16, 2017 o 5:58 pm

    Czy kolezanko zna Pani standardy opieki? Czy Pani wie ze wizyty w domu w edukacji przedporodowej odbywaja sie jesli pacjentka NIE moze uczestniczyc w formie warsztatowej? Jesli pacjnetka mnie pyta gdzie odbywaja sie zajecia – odpowidam ze w gabinecie położnej a jeśli ona chce inna forme opieki to szuka tej innej …NIE ma problemu z dojazdem pacjentek do mnie na edukacje a ja dojedzam do Pań do domu tylko wtedy jesli mają zalecenie do leżenia – Pracuje Pani w szkole rodzenia czy mówi Pani ciężarnym o możliwosci wybrania połoznej rodzinnej od 21 tyg ciazy? Połozna ma prawo NIE przyjać deklaracji od pacjentki do której NIE moze dojechac lub NIE jest w stanie sprostac jej wymaganią – moze by kolezanka położna o tym napisała – np że pacjentki wizyty chca po 20 – bo tak mąz wraca? że chcą by połozna “po drodze” załawiła jej dokumntacje do lekarza “bo nie chce mi sie wysyłac tam męza” … Praca w POZ to czas od 8 do 18 (w tym godziny gabinetowe) od poniedziąłku do piątku…. ten wpis to nie kij w mrowisko ale bardzo niezetalenie przekazane uogólnienia – w czym miało to pomóc pacjentkom? napewne jest krzywdzace dla połzonych rodzinnych pracujacych wg standardów ( a forma :Pańcia- to chyba obrażliwa? i po co to? )
    Czy nie lepiej by było przedstawic nasze kompetencje – obraz połoznej rodzinnej dobrze pracujacej? i na takim właśnie obrazie wskazac kobietom jak maja szukac połoznej – zapraszam na moja stronę i mój sposób informowania pacjetek o ich prawach http://poloznasrodowiskowa.pl/o-poloznej/edukacja-przedporodowa/

    Odpowiedź

    • Ania

      Marzec 16, 2017 o 6:21 pm

      Standardy czytałam znam i stosuje, w przeciwieństwie do większości środowiska.oczywiście że sa położne, które rzetelnie wykonują swoją pracę, ale ich opisywać nie trzeba.pacjentki wracają do nich z każdą kolejną ciąża, są uczestnikami ich życia rodzinnego.Ale jedna ta Co liczy tylko deklaracje psuje całą opinie i to przeciwko nim ten wpis.następny taki który pokaże, że położna to anioł i bardzo wiele od niej zalezy

      Odpowiedź

      • Połozna rodzinna

        Marzec 16, 2017 o 6:25 pm

        uczono mnie inaczej – widac jestem starej daty pedagogiem- pokaż DOBRY obraz to przed złym uchronisz innych – i tej zasady radziłabym sie trzymac

        Odpowiedź

        • Ania

          Marzec 16, 2017 o 6:54 pm

          Ma Pani sporo racji w tym co pisze, i zgadzam się z Panią, jednak to osoby o których piszę psują opinie zawodu a nie mój arartykul

          Odpowiedź

  • Jolanta

    Marzec 16, 2017 o 8:52 pm

    No więc nie ma obowiązku ważenia dziecka w domu. Wyposażenie gabinetu i owszem zawiera wagę. Ważę dzieci, targam wagę na 5 piętro bo CHCĘ. Jednorazowy brak przyrostu wagi nie tylko niczego nie pokazuje ale może zaszkodzić, wzbudza obawę o brak możliwości wykarmienia dziecka, jest przyczyną sięgania po sztuczną mieszankę. Problem należy zdiagnozować i wtedy rozwiązywać. Jeśli jedyne co położna potrafi to odesłać do szpitala- to współczuję. Mam pod opieką kilkadziesiąt ciężarnych. Jak sobie Pani wyobraża edukację ich wszystkich w domu bo tak im wygodniej? Nawet z 30 spotkań mogą kobiety skorzystać więc kiedy to miałoby się odbyć? Oczywiście są pojedyncze sytuacje, że spotkania muszą odbyć się w domu i dla tych kobiet musimy mieć czas zarezerwowany. Nie ma rejonizacji, jeżdżę na wizyty patronażowe nawet na odległość 20 km. Ile jest Pani w stanie zrobić, jeśli mam tylko pracować w terenie? NFZ nie płaci za dojazd a ja nie zamierzam nikogo obarczać dodatkowymi kosztami. Edukacja trwa u mnie ok 1,5-2 godzin każdorazowo. Patronaż minimum godzinę. Doliczmy 2 godziny dziennie na dojazdy- mogę w ciągu dnia pracy wykonać 3 wizyty (już pominę, że dwie godziny trzeba być obecną w gabinecie). Tak licząc to mogę przyjmować miesięcznie 5 noworodków i raz na 20 tygodni 5 ciężarnych. Och, zapomniała Pani o wizytach w opiece nad kobietami po operacjach ginekologicznych i onkologicznych. O pracy z młodzieżą, edukacji zdrowotnej, poradnictwie laktacyjnym prawdopodobnie nawet Pani nie pomyślała. Tym własnie zajmują się DOBRE położne. Nabijając kasę na działalności prywatnej, poza NFZ zapomina się o dobru ogólnym, etyce, szacunku do pacjenta i pozostałych przedstawicielach zawodów medycznych.
    Czego jak czego ale profesjonalizmu to ja u koleżanki nie widzę, jedynie modną nagonkę na inne położne. Trzeba tępić złą opiekę ale nie w taki sposób, sugerując kobietom, że dokoła są same leniwe położne i tylko Pani może je przed nimi uratować…
    Położne, proszę Panią, nie są do d..y, są dla kobiet.

    Odpowiedź

    • Ania

      Marzec 16, 2017 o 9:13 pm

      Ważę bo chce? A jak w takim razie określa Pani dobrostan dziecka? Bo się uśmiecha? O opiece nad kobietą ginekologiczna nie wspomniałam bo u Pan o których piszę ona nie istnieje. A jeśli chodzi o szacunek i etyke to nie ma znaczenia czy działamy prywatnie czy na nfz.To się ma albo nie

      Odpowiedź

      • Ania

        Marzec 17, 2017 o 4:58 am

        Tak znam dużo cudownych położnych środowiskowych za które dalabym się pokroić.i w artykule nie uogòlniam, tylko piszę zmień położna.

        Odpowiedź

      • Ania

        Marzec 17, 2017 o 6:55 am

        Rozdział XIV punkt 10, położna ocenia rozwój fizyczny dziecka oraz przyrost masy ciała. Więc proszę nie mydlić pacjentkom oczu, że Pani waży bo chce.Pani obowiązkiem jest wnieść ta wagę nawet na 20 piętro. I to ja zachęcam Panią do przeczytania standardów. Długie nie są

        Odpowiedź

  • Gosia

    Marzec 16, 2017 o 9:08 pm

    Mimo wszystko artykuł jest nierzetelny i krzywdzący. No i pięknie ukazuje nasza grupę zawodową 😉 Ciekawe, że nie spotyka się takich artykułów pisanych przez lekarzy. Czyżby wszyscy byli super? Tylko wśród nas brakuje solidarności. A pacjentki można edukować ukazując im ich prawa ale też ich powinności. No i dobrze by było żeby każdy pracował jak najlepiej a nie krytykował innych. Takie wypowiedzi na pewno nie służą poprawie wizerunku polskiej położnej. Wręcz przeciwnie. 🙁

    Odpowiedź

    • Ania

      Marzec 16, 2017 o 9:16 pm

      Liczę, że po takich artykułach postępowanie naszych koleżanek po fachu się zmieni i już nie będę miała o czym pisać

      Odpowiedź

      • Gosia

        Marzec 16, 2017 o 9:29 pm

        Zaręczam, że te panie które pani tu piętnuje, nie czytają tego bloga. Być może niczego nie czytają. Najlepszą receptą na ich ignorancję i nierzetelność jest dobrze pracować a pacjentki same zweryfikują rynek. Tak jak pani napisała, z dobrą położną zostaną na zawsze a i koleżanki do niej przyprowadzą. Ale taki negatywny przekaz skierowany do szerokiej grupy kobiet niestety odbija się na opinii o całej naszej grupie zawodowej a proszę mi wierzyć, bardzo wiele z nas nie zasługuje na takie piętno. Pozdrawiam

        Odpowiedź

        • Iza

          Marzec 18, 2017 o 9:25 pm

          Uwazam ze artykul jest na miejscu bo otwiera oczy przyszlym mamom. Owszem, moze dla srodowiska poloznych jest krzywdzacy – jednak gdyby posluchala Pani opini pierworodek to zobaczylaby Pani ze faktycznie czesto wyglada to kiepsko. Gdybym ja miala taka wiedze moglabym duzo zmienic… a tak z laktacja reagowalam o krok za pozno, bo mam w naturze ufac specjalistom, a raczej mialam. Moja polozna byla super, kochana, cierpliwa, wybralam ja wczesniej ze szkoly rodzenia… co z tego skoro bedac pro kp uslyszalam “dokarmiac”. Polozna trzeba wybrac, sprawdzic, zadac sobie trud…to nie jest tak, ze musimy sie godzic ma wszystko, ale robienie tego po porodzie to musztarda po obiedzie… trzeba zaczac duzo wcześniej….i mowic o tym glosno i duzo!

          Odpowiedź

  • Aga

    Marzec 18, 2017 o 7:27 pm

    Witam, bardzo zaluje ze nie zmienilam swojej poloznej. Prawdopodobnie przez to, ze mialam jaka mialam teraz nie karmie piersia. Moja polozna nawet nie zobaczyla jak przystawiam dziecko, nawet nie zapytala czy moze zobaczyc, chociaz wiedziala ze mamy z tym problem bo dziecko nie przybieralo na wadze. Bez wahania powiedziala zeby zaczac dokarmiac mlekiem modyfikowanym, a ja przestraszona ze dziecko spada na wadze odrazu polecialam kupic takie mleko. A dziecko karmione butelka piersi juz nie chce, wiec zaczelam odciagac swoje mleko ale wytrzymalam tak tylko dwa miesiace. Bardzo zle przezylam zaprzestanie karmienia piersia.

    Odpowiedź

  • Kasia

    Sierpień 4, 2017 o 10:04 pm

    Za chwilę rodzę, a mam juz wybraną położną ze szkoły rodzenia (sic!). Wybrałam ją, bo taki był wymóg tej szkoły – refundowana-musisz wybrać u nich położną. Jednak żałuje bardzo, bo ta pani była beznadziejna… Czysta teoria to 15 minut jedynie po długim pitu pity i mierzeniu ciśnienia. Dużo by opowiadać, no nie chce tej babki u siebie w domu! Co mam zrobić? Wybrać po porodzie nową, czy skoro szkola byla refundowana to mam obowiązek zostać przy tej ze szkoły rodzenia? Mogę zmienić tak po prostu bez powiadamiania szkoły?

    Odpowiedź

    • Ania

      Sierpień 5, 2017 o 7:13 pm

      To nie prawda że wybierając refundowana szkole rodzenia trzeba po porodzie kontynuowac współpracę z położna z tej właśnie szkoły. Nfz nic takiego nie wymaga a położna można zmienic dwa razy do roku bez podawania przyczyny

      Odpowiedź

      • Kasia

        Sierpień 5, 2017 o 7:34 pm

        Myśli pani ze mogę wtedy po porodzie wybrać położną ze swojej przychodni, a szkoły po prostu nie powiadamiać? Jak to wyglada? Po porodzie dzwonie do swojej przychodni czy musze to wcześniej załatwić?

        Odpowiedź

        • Ania

          Sierpień 5, 2017 o 8:11 pm

          Jeśli nie podpisywała Pani umowy w szkole rodzenia to sprawa jest prosta. Gorzej, że niektóre szkoły rodzenia stosują taki zapis w umowach, co jest nieetyczne. Z położną z przychodni może Pani nawiązać kontakt już w ciąży, albo w szpitalu przy porodzie podać namiary na nią tj. adres przychodni. Zalecam załatwienie tego wcześniej

          Odpowiedź

  • Kasia

    Październik 27, 2017 o 7:33 pm

    Witam. Jestem w 31tc polozna była u mnie 1 raz bo mam 2 dzieci (starszych) i wedle niej nie potrzebuje pomocy, a czuje się po 10 latach jak bym była pierwszy raz w ciazy. Miałam jej dam znać po 30tc żeby napisać plan porodu(do tej pory jestem w tym zielona) a ona że od października NFZ zniosła wizyty położnych przed porodem czeste i przysługuje mi tylko jedna przed , czyli już ja wykorzystałam, ale łaskawie odwiedzi mnie w 36tcby ten plan napisać bo bardzo nalegałam . Czy to prawda?

    Odpowiedź

    • Ania

      Listopad 10, 2017 o 2:09 am

      Absolutnie nie! Nic się nie zmieniło

      Odpowiedź

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Odwiedź mnie w mediach społecznościowych:

Odwiedź mnie w mediach społecznościowych:

Blog Połoznamama.pl

To miejsce dla wszystkich rodziców, tych obecnych jak i przyszłych. Znajdziesz tu informację dotyczące zarówno samej ciąży, jak i porodu oraz macierzyństwa. Można powiedzieć, że to blog parentigowy, ale ponieważ poruszam wiele tematów tabu więc nie do końca taki zwykły blog parentigowy 😉

Szkoła rodzenia Połóżna z Mamą

To moja stacjonarna szkoła rodzenia znajdująca się w Kwidzynie. Od jakiegoś czasu jestem również położną środowiskową więc jeśli jesteś z Kwidzyna lub okolic koniecznie zajrzyj do zakładki Szkoła Rodzenia.

Facebook

© 2018 Położna mamą. Projekt i wykonanie Ameti Technology.

© 2018 Położna mamą. Projekt i wykonanie Ameti Technology.


Proszę Cię o przeczytanie tej informacji zanim klikniesz „Akceptuję” lub zamkniesz to okno. Pragnę poinformować Cię, że Zgodnie z art. 13 ust. 1−2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.04.2016 (tzw. RODO), zapewniamy bezpieczeństwo danym, które są przetwarzane w ramach działania naszej strony. Proszę Cię o zapoznanie się z Polityką Prywatności naszej firmy. Klikając „Akceptuję” lub zamykając okno, zgadzasz się na warunki przetwarzania swoich danych osobowych wyrażone w Polityce Prywatności.