Proszę czekać, ładuję...

 

WszystkieJak spakować się do szpitala, żeby nie żałować? - Położna Mamą

Kwiecień 24, 2017by Ania9

Temat pakowania torby do szpitala mam wrażenie jest tak oklepany, że widząc jak ktoś o tym pisze po raz kolejny wkurza mnie potwornie. Dlaczego sama postanowiłam o tym napisać? Bo jeszcze nikt nie przedstawił tego aspektu jak nie spakować się głupio. I może zabrzmię tu nieskromnie, ale nad innymi piszącymi mam tą przewagę merytoryczną, że sama pakowałam kiedyś torbę do szpitala jako matka,  a jako położna widzę tych toreb na co dzień mnóstwo i rzadko kiedy widzę, żeby było to zrobione dobrze.
No jaka filozofia schować parę rzeczy do plecaka na trzy dni pobytu w szpitalu. ..
A jednak. Schody zaczynają się już na etapie kupowania. Listy wyprawek dostępne jak chleb. Przejrzałam chyba wszystkie i generalnie idealnej nie znalazłam. Albo czegoś za dużo, albo czegoś za mało, albo coś bez sensu. Ten artykuł chyba piszę też w obronie kręgosłupów koleżanek położnych, bo ty my później to wszystko tachamy a i tak się okazuje, że po godzinie mąż wszystko kupuje na nowo, bo większość rzeczy jest do d…
Ale do rzeczy…konkretnie…

Zacznę chyba od moich ulubionych koszul do karmienia piersią.

Gadżet ekstra. Tylko na litość boską nie kupujcie tych co mają pionowe rozcięcia na środku cycka! Piersi wystają spod tych koszul co by kobieta nie robiła, siedzi, śpi, idzie korytarzem do toalety- sutki na wierzchu. Są takie mamy, które są tym faktem bardzo zawstydzone i aż mi ich jest żal, bo widać jak próbują się okryć, a w tej koszuli to jak zdobycie mount everestu.
A jak piersi to pomówmy o tych wszystkich akcesoriach do karmienia.
I teraz jeśli widzę, że mama ma na stoliku armię butelek i smoczków już wiem, że nie będzie karmić. Jeśli nastawiasz się na karmienie piersią tych wynalazków po prostu nie kupuj. Nawet jak będzie konieczność dokarmienia malucha – szpital wszystko Ci da. Tak samo laktator. W większości przypadków się nie przydaje, czasami trzeba odciągnąć raz. Placówki medyczne mają na swoim stanie taki sprzęt i na pewno będziesz miała możliwość z niego skorzystać. Gdyby okazało się, że pracy z laktatorem musi być więcej zawsze można go dokupić w pierwszej lepszej aptece i nawet jeszcze w szpitalu ktoś zawsze pomoże Ci go złożyć, pokazać jak działa. Może się przyda, może nie. Nie ma co za wczasu wydawać  pieniędzy.
Wszystkie nakładki, maści na sutki są stosowane bez sensu.  Bo jest napisane, żeby je mieć to mam. Ale większość mam co wprowadza nakładki wcale nie musiała te robić. To co dla pacjentki jest wklęsłą brodawką dla mnie jako położnej może to być tylko pierś wymagająca jednego ćwiczenia. A co do maści. Chyba mają ją wszyscy. Ale nawet najdroższy specyfik nie pomoże jeśli maluch będzie nieprawidłowo przystawiany.
To samo smoczki uspokajacze- niezalecane przez pierwsze 4 tygodnie.
Majtki poporodowe. Ooo tak! Tylko nie fizelinowe. Swoją drogą zastanawiam się po co w ogóle są produkowane. Jakiego rozmiaru nie wybierzesz zawsze będą za małe. Po drugie nie przepuszczają grama powietrza, przez co wszystkie odchody połogowe się dosłownie kiszą. A są fajne majteczki siateczkowe, oddychające, elastyczne, łatwe do wyprania.
p.s. stringi zarówno na porodówce jak i na oddziale po porodzie wygladają….no będę delikatna…komicznie.
Skoro jesteśmy w tych okolicach to powiedzmy o wkładkach poporodowych. Ktoś uczony wymyślił dla świeżo upieczonych mam rozmiar supersize. I niestety pomimo, że boginią seksu się w nich nie poczujesz, to jednak są najlepsze. Podpaski używane do miesiączki, nawet jak weźmiesz te na noc możesz schować od razu do szafki i zadzwonić do męża, żeby kupił te odpowiednie.
Pytacie mnie też często w mailach jaki rozmiar ubranek dla dziecka wziąć. O żebym to ja wiedziała…Każde dziecko rodzi się z inną masą urodzeniową i dla jednego dobre będzie 56 cm a dla innego 62. Nie ma co brać wielkich zapasów i kupować całych siatek bo średnio co tydzień rozmiar dziecka się zmienia.
Rzeczy na wyjście ze szpitala to też ważny aspekt. Niech mąż Ci je dowiezie jak będziesz wiedziała, że wychodzisz, ale na litość boską przygotuj mu je wcześniej, bo skończysz jak jedna moja pacjentka. Urodziła 1 stycznia a na wyjście mąż przywiózł jej sukienkę z sylwestra. ..
O standardowych rzeczach pamiętać trzeba: czapeczka, pampersy, chusteczki, ręczniki, koszule na zmianę, podkłady poporodowe.
Jedna czy dwie torby? Ja chyba wolę dwie mniejsze- jedna z rzeczami dla mamy, druga dla dziecka. Łatwiej jest też później przechowywać brudne rzeczy po porodzie, albo uniknąć sytuacji kiedy majtki mamy leżą koło świeżych ubranek dziecka.
Nie zamykam listy do końca, bo na rynku pojawiają się co rusz to nowe gadżety. Jedne fajne inne bzdurne- wszystkie kosztujące kupę kasy.
Żebyś jednak czuła się w szpitalu komfortowo(bez piersi na wierzchu cały czas) i była spokojna, że to co potrzebujesz to masz, przy pakowaniu każdą rzecz obejrzyj dokładnie, przymierz(!) i spakuj tak, żebyś wiedziała gdzie co leży.
…A najlepsza lista jaką czytałam pt. co zabrać do szpitala zawierała w -uwaga….przekąski dla męża na czas porodu!!!- Chyba pisał ją jakiś facet
Macie, też takie hity? Dawajcie je. Od hitu do kitu droga szybka. A żeby się spakować i nie potem nie żałować trzeba wszystko dobrze przetestować.
 


Proszę Cię o przeczytanie tej informacji zanim klikniesz „Akceptuję” lub zamkniesz to okno. Pragnę poinformować Cię, że Zgodnie z art. 13 ust. 1−2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.04.2016 (tzw. RODO), zapewniamy bezpieczeństwo danym, które są przetwarzane w ramach działania naszej strony. Proszę Cię o zapoznanie się z Polityką Prywatności naszej firmy. Klikając „Akceptuję” lub zamykając okno, zgadzasz się na warunki przetwarzania swoich danych osobowych wyrażone w Polityce Prywatności.

Ania

9 komentarzy

  • Ania

    Kwiecień 24, 2017 o 11:06 am

    Niby przekaski smieszne ale ja po porodzie dostalam 2 mini kanapki wiec jedna podzielilam sie z meżem wyglodnialym. Bylismy na porodowce cala noc, automatu zadnego, sklepiku zadnego to o 9 rano tez byl glodny 😛

    Odpowiedź

    • Ania

      Kwiecień 24, 2017 o 11:19 am

      My to jednak jesteśmy prawdziwe kobiety. Nawet przy porodzie nie myślimy tylko o sobie i dziecku, ale też czy mąż nie jest głodny, zmęczony.

      Odpowiedź

      • Paulina

        Kwiecień 24, 2017 o 12:16 pm

        Tak, ja też jestem za przekąskami dla świeżo pieczacego się taty – dla świętego spokoju mamy ;D

        Odpowiedź

  • Anna

    Kwiecień 24, 2017 o 1:06 pm

    Ja mam pytanie odnosnie tych majtek- to jakie sa najlepsze, skoro nie fizelinowe?

    Odpowiedź

    • Ania

      Kwiecień 24, 2017 o 2:12 pm

      Siateczkowe

      Odpowiedź

  • Karolina

    Kwiecień 25, 2017 o 5:25 pm

    Co do laktatora, to się nie zgodzę – na oddziale, gdzie byłam były dwa, z czego jeden nie działał. Na działający były zapisy, więc mąż musiał mi szybko przynieść z domu mój własny (kupiłam przez internet przed porodem), bo miałam problemy z laktacją na początku. Jakbym miała czekać na kupno nowego, to przepłaciłabym i byłby to kolejny problem do rozwiązania dla męża. Co do reszty, to zgadzam sie absolutnie 🙂
    Jeszcze od siebie dodam, że podkłady poporodowe, to warto kupić paczkę takich na dzień i paczkę na noc. Tych na noc używałam przez pierwsze 2-3 dni, a potem tych na dzień.
    Totalną głupotą jest natomiast pakowanie wielu kosmetyków, bo na malowanie i tak nie ma czasu.

    Odpowiedź

    • Ania

      Kwiecień 25, 2017 o 6:13 pm

      Tak laktator to kwestia dyskusyjna.nigdy nie wiemy czy się przyda czy nie

      Odpowiedź

  • maszeruj.blox.pl

    Wrzesień 6, 2017 o 1:43 pm

    Na stronie mojego szpitala są przekąski dla taty i na szkole rodzenia też mówili. Mówili, co może wziąć mama na czas porodu, i żeby miała coś na po porodzie, gdyby do następnego posiłku była np. cała noc. Więc to chyba wcale nie od czapy rzecz.

    Odpowiedź

  • Dominika

    Grudzień 24, 2017 o 12:29 pm

    Przekąska nie wiem co w tym dziwnego, mój poród od 7 do 22:40 mąż bez śniadania. Na szybko biegał po batony dla siebie. Z list do szpitala najlepiej wybrać to co najważniejsze, bo 10 pieluch tetrowych to zdecydowanie za dużo, a majtki mogą spokojnie być bawełniane

    Odpowiedź

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Odwiedź mnie w mediach społecznościowych:

Odwiedź mnie w mediach społecznościowych:

Blog Połoznamama.pl

To miejsce dla wszystkich rodziców, tych obecnych jak i przyszłych. Znajdziesz tu informację dotyczące zarówno samej ciąży, jak i porodu oraz macierzyństwa. Można powiedzieć, że to blog parentigowy, ale ponieważ poruszam wiele tematów tabu więc nie do końca taki zwykły blog parentigowy 😉

Szkoła rodzenia Połóżna z Mamą

To moja stacjonarna szkoła rodzenia znajdująca się w Kwidzynie. Od jakiegoś czasu jestem również położną środowiskową więc jeśli jesteś z Kwidzyna lub okolic koniecznie zajrzyj do zakładki Szkoła Rodzenia.

Facebook

© 2018 Położna mamą. Projekt i wykonanie Ameti Technology.

© 2018 Położna mamą. Projekt i wykonanie Ameti Technology.


Proszę Cię o przeczytanie tej informacji zanim klikniesz „Akceptuję” lub zamkniesz to okno. Pragnę poinformować Cię, że Zgodnie z art. 13 ust. 1−2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.04.2016 (tzw. RODO), zapewniamy bezpieczeństwo danym, które są przetwarzane w ramach działania naszej strony. Proszę Cię o zapoznanie się z Polityką Prywatności naszej firmy. Klikając „Akceptuję” lub zamykając okno, zgadzasz się na warunki przetwarzania swoich danych osobowych wyrażone w Polityce Prywatności.